czy-daniel-craig-zaluje-odejscia-od-roli-jamesa-bonda?

Czy Daniel Craig żałuje odejścia od roli Jamesa Bonda?

Na kanale 4 Radia BBC w podcaście Best of Today wystąpił niedawno – jako gość – Daniel Craig. Jak podaje serwis Variety, w rozmowie poruszono temat kariery aktora, kiedy to jeszcze wcielał się w legendarnego Agenta 007. Mężczyzna przyznał szczerze, że nie żałuje odejścia od roli.

UWAGA! Poniżej znajdziecie spoilery z filmu Nie czas umierać.

Czy Daniel Craig żałuje odejścia od roli Jamesa Bonda?

Daniel Craig nie żałuje odejścia do roli Jamesa Bonda

Uważa się równocześnie za szczęściarza z tak bogatymi 17 latami życia. Przyznał też, że zakończył swoją przygodę z serią James Bond dokładnie tak, jak to zaplanował, a kolejne 20 lat zamierza spędzić na próbie oddzielenia swojej osoby od tejże właśnie postaci.

Ponadto zapewnił, że James Bond nie jest martwy – ostatecznie bowiem nawet napisy końcowe filmu Nie czas umierać sugerują, że Agent 007 powróci. Co jednak ciekawe, odtwórca roli myślał o śmierci bohatera już na samym początku przygody, kiedy to jeszcze dyskutowano o wymyślaniu Jamesa Bonda na nowo:

Nie jestem pewien, czy nie zabrzmi to w obłudny sposób, ale dawno temu, jeszcze w 2006 roku, spytałem Barbarę: “Czy jeżeli wystąpię w tych wszystkich filmach i odniesiemy sukces, to możemy go zabić?”. I ona odpowiedziała: “Tak, możemy”. Myślałem wtedy o sobie, o odroczonej karierze i próbowałem wyobrazić sobie, jak mogłoby to zadziałać i jednocześnie zastanawiałem się nad tym, co zrobili w Casino Royale. Mieli szansę na reset, ponieważ wrócili do samego początku. Wtedy pomyślałem, że będą mogli zrobić to ponownie. Wydawało się to dobrym posunięciem.

Jeżeli chodzi natomiast o śmierć Jamesa Bonda w Nie czas umierać, celem twórców miało być przedstawienie tragedii, gdzie bohater nie ma żadnego wyjścia i nie może się w żaden sposób uratować – pomimo tego był jednak najszczęśliwszy ze wszystkich Bondów, ponieważ odnalazł dokładnie to, czego szukał; jak wszyscy na Ziemi, szukał po prostu miłości.