neil-druckmann-zaluje,-ze-ten-element-serialu-the-last-of-us-nie-trafil-do-gry

Neil Druckmann żałuje, że ten element serialu The Last of Us nie trafił do gry

Neil Druckmann żałuje, że ten element serialu The Last of Us nie trafił do gry

Serial The Last of Us cieszy się dużą popularnością, a drugi odcinek może pochwalić się znaczącym wzrostem widzów względem premierowego epizodu. Produkcją HBO jest wierną adaptacją hitu Naughty Dog, ale w ekranizacji znajdziemy kilka różnic względem pierwowzoru. Okazuje się, że jedna z nich przypadła do gustu Neilowi Druckmannowi, który żałuje, że pomysł nie znalazł się w grze.

UWAGA – w dalszej części tekstu możecie natknąć na drobne spoilery z drugiego odcinka serialu The Last of Us.

Jedna ze zmian wprowadzonych w serialu The Last of Us spodobała się scenarzyście pierwowzoru

Druckmann w wywiadzie dla serwisu Variety zwrócił uwagę sposób komunikowania się zainfekowanych w serialu The Last of Us. W drugim odcinku ekranizacji hitu Naughty Dog dowiadujemy się bowiem, że są oni połączeni rosnącym pod ziemią grzybem, przez co jeden zły krok może zaalarmować wszystkich zarażonych znajdujących się w okolicy.

Zainfekowani [dop. red.] są ze sobą połączeni i straszniejsi, gdy wydaje się, że działają wspólnie, a nie jako jednostki. Dotknięcie jednego może sprawić, że te, które znajdują się daleko, zaczną Cię ścigać – wyjaśnia przedstawiciel Naughty Dog.

Zdaniem Druckmanna opisany element sprawia, że świat The Last of Us jest „jeszcze bardziej przerażający”. Deweloper dodał także, że wspomniany pomysł, który podczas prac nad ekranizacją zaproponował Craig Mazin, „znacznie urozmaiciłby rozgrywkę”.

Przypomnijmy, że pierwszy sezon The Last of Us składa się łącznie z 9 odcinków. Trzeci epizod zadebiutuje w Polsce już w najbliższy poniedziałek – 30 stycznia. Jeśli natomiast jesteście ciekawi naszej opinii na temat wspomnianego serialu HBO, to zapraszamy Was do lektury: Recenzja serialu The Last of Us. Złota formuła ekranizacji gier.