ten-nowy-i-tani-telefon-z-amoled-jest-tak-ladny,-ze-az-trudno-mi-uwierzyc-w-jego-cene

Ten nowy i tani telefon z AMOLED jest tak ładny, że aż trudno mi uwierzyć w jego cenę

Ekran AMOLED, smukła i ładna obudowa, cienkie ramki wokół wyświetlacza, 6 GB RAM. Czy tak wygląda specyfikacja telefonu za 800 złotych? ZTE Blade V40s pokazuje, że tak.

ZTE to nie jest producent, który obecnie cieszy się w Polsce wielką popularnością. A szkoda, bo ich flagowce i superśredniaki to bardzo ciekawe urządzenia. Niemniej ciekawe są i budżetowce. ZTE Blade V40s jest tego niezłym przykładem. Ładny, zgrabny i do tego kosztuje grosze.

ZTE Blade V40s to ładny i tani smartfon za grosze

W 2022 roku bezpowrotnie skończyły się czasy, kiedy budżetowe smartfony były kiepsko wykonane i brzydkie. ZTE Blade V40s brzydki na pewno nie jest. Obudowa ma tylko 7.6 mm i waży 184 gramy. Jak na tak tani sprzęt, grubość ramek jest imponująca. Producent mówi o 93% screen-to-body ratio i podbródek jest bardzo cienki.

Dzięki temu na froncie znalazło się miejsce dla ekranu o przekątnej 6.67 cala. To wprost nie do uwierzenia, że tak tani smartfon może mieć panel AMOLED. Oszczędności trzeba było gdzieś poszukać i padło na aparat. Główna matryca ma 50 MP, mamy też 5 MP makro oraz 2 MP sensor do głębi. Na plus to, że nie wystają mocno ponad (bardzo ładny) tylny panel.

ZTE Blade V40s

Specyfikacja ZTE Blade V40s / fot. producenta

Specjalnie mocna nie jest też specyfikacja. Sercem ZTE Blade V40s jest Unisoc T618. Możesz kojarzyć go z niedrogich tabletów z Chin. Wystarczy do całkiem płynnej pracy na co dzień, ale rekordów w benchmarkach bić nie będzie. Na szczęście postawiono tutaj na 6 GB RAM. Na dane użytkownika przeznaczono 128 GB. Wszystko działa pod kontrolą Androida 12.

Bateria mogłaby być większa. Przy pojemności 4500 mAh nie wróżę mu więcej niż dnia pracy. To pokłosie bardzo smukłej obudowy. W pudełku znajdziesz też ładowarkę o mocy 22.5 W.

Biorąc pod uwagę ekran AMOLED i ogół specyfikacji, cena jest niewyobrażalnie niska. Mówimy bowiem o telefonie, który kosztuje tylko 840 złotych. Póki co jest dostępny na malezyjskim rynku. Trudno powiedzieć, czy kiedykolwiek trafi do Polski.

Skoro już jesteśmy przy tanich i fajnych smartfonach, to przypominam o dzisiejszej promocji na Motorolę E7 Power. Jeśli mówimy o telefonach w cenie kilku pizzy, to ten może nie mieć dużej konkurencji.

Smartfon za 299 zł z 4 GB RAM i baterią 5000 mAh z polskiego sklepu! Śpiesz się, bo schodzi jak ciepłe bułeczki

Źródło | Via